Mam NIS 2011. Czy przeżucić się na COMODO?

czy ktoś jeszcze jest w stanie pociągnąc temat : “Brak dostępu do internetu a ochrona antywirusowa” ??

bo nie powiem ale dość ciekawe to jest … ( jak dla mnie )

Faktem jest, iż większość zagrożeń pochodzi bezpośrednio z internetu (to są głównie strony www i np. sieć p2p itd).
Faktem jest, iż zagrożenia mogą pochodzić nie tylko z internetu i rozprzestrzeniać się w inny sposób, lub pochodzić z internetu i być załadowane do pamięci przy jego braku.
Faktem jest, iż NIS oferuje słabą ochronę przy braku dostępu do internetu, CIS oferuje skuteczną, chociaż niepełną (nie gorszą od tej online).

Myślę, że nie ma już nic więcej do powiedzenia.

hmmm no to ja jeszcze troche pomęcze …

w jaki sposób dostały sie na kompa skoro posiadamy tak dobrego CISa lub jakies inne antyviry ??:>

Bo antywirus to przestarzała forma ochrony (20-30 lat?) i jest bardzo nieskuteczna.

więc co preferujesz ??

oprócz rozwagi :smiley:

Wirtualizacja, HIPS itd.